BRIT Awards to nie tylko nagroda przyznawana przez członków Voting Academy. Od 2008 roku swoją statuetkę wręczają także krytycy. Jednak czy ta nagroda jest prawdziwym wyróżnieniem, czy pocałunkiem śmierci, który zwiastuje karierze laureata równię pochyłą?

W tym roku przez krytyków doceniona została Emeli Sandé. Piosenkarka wydała właśnie  swoją debiutancką płytę Our Version of Events. Jest to dopiero piąty wybór krytyków w całej historii BRIT Awards. Sandé powinna cieszyć się z tego, że pokonała Mavericka Sabre i Michaela Kiwanuka, czy raczej przefarbować włosy, zmienić nazwisko i nigdy nie wracać do wydarzeń z 2012 roku?

Jako pierwsza nagrodę krytyków w 2008 roku odebrała Adele. Wtedy jeszcze świat nie wiedział kim jest i jaki ma głos. Od tego momentu jej debiutancki album 19 uzyskał na Wyspach status czterokrotnej platyny. Trzy lata później Adele wydała krążek 21 i sprawiła, że scena muzyki pop w 2011 roku wyglądała przy niej bardzo blado. Zdobyła w sumie aż 8 nagród Grammy, a jej single opanowały listy przebojów. Oprócz tego cały świat wstrzymał oddech, kiedy okazało się, że piosenkarka musi przejść operację strun głosowych. Wszystko zakończyło się dobrze, a Adele, mimo krwawego epizodu, nadal śpiewa.

Rok później krytycy postawili na zespół Florence and The Machine z Florence Welch na czele, która nieco różni się od Adele – ekscentryczna, charakterystyczna, z potężnym głosem. Pierwszy krążek Lungs, podobnie jak wspomniany 19, okrył się platyną aż cztery razy. Zespół pojawił się na najważniejszych festiwalach w całej Europie. W 2011 roku wydał drugi album Ceremonials, który okazał się równie dobry, jak debiut. Sukcesowi nie przeszkodziły skandale z totalnie pijaną wokalistką w roli głównej. Zdemolowane pokoje, zdjęcia wytaczającej się z klubu szerokim łukiem Florence nie odebrały jej tytułu jednego z najlepszych głosów młodego pokolenia, a klimatyczny i wyrafinowany image sprawił, że została twarzą marki Gucci.

„Critics Choice in 2010 goes to… Ellie Goulding”! Kolejna kobieta i kolejny skok w inny gatunek muzyczny. Do tej pory mieliśmy pop i indie rock. Teraz pojawił się electropopowa piosenkarka. W pamięci wielu polskich fanów artystka zapisała się odwołaniem swojego występu na Open’erze z powodu choroby. Choć obiecała przyjechać znowu, to od tego czasu w naszym kraju nie zaśpiewała. Ellie Wydała tylko jeden album Lights, który rozszedł się na wyspach w ilości 650 tysięcy egzemplarzy co dało jej podwójną platynę. Oprócz tego piosenkarka, występując w reklamie, stała się twarze Nike. Była  suportem Katy Perry podczas jej ostatniej trasy koncertowej, a teraz zajęła się swoim nowym chłopakiem, niedawnym zdobywcą Grammy, Sklillexem.

W 2011 roku kolejne BRIT Awrds i nowy Critics’ Choice. Tym razem statuetka trafiła do Jessie J. Znowu wyrazista wokalista, tym razem specjalizująca się w R&B i hip-hopie. Jej debiutancki album Who You Are ma jest potrójną platyn. Jessie zaliczyła już między innymi duet z Jamesem Mrrosinem, wystąpiła w reklamie MasterCard i Vitamin Water, a teraz będzie pomagać innym młodym wokalistom wspinać się na szczyt jako trenerka w brytyjskim The Voice.

Jak widać, póki co brytyjscy krytycy upodobali sobie kobiety. Od pięciu lat ich typ to: młoda wokalistka, urodzona w późnych latach 80, najlepiej po londyńskiej BRIT School for Performing. Gatunek muzyki? Nieważne! Byleby powalała głosem.

Nie ma więcej wpisów