Kari’s Island to mały, bardzo subiektywny wycinek mojego muzycznego życia. Jego kształt będzie zależał od aktualnego stanu serca, ducha, bądź innych, bardziej przyziemnych wpływów otaczającego mnie świata.

Odnajdziecie tu sporo gitarowych brzmień, poruszających mnie melodii, troche elektro-akustyki i hektary północnej przestrzeni. Znajdzie się też coś co sprawi, że zaczniecie wykonywać dziwne, nieskoordynowane ruchy stopami. W końcu niedługo lato…

Enchanted Hunters – Ladybug
Na początek Enchanted Hunters, zespół z północy…Polski! Tak, tak…to nasi rodacy, których debiutancka płyta ukaże się już w maju. 🙂 Duma!

When Saints Go Machine‪ – Parix
Dla mnie to piosenka idealna. Łączy smutek z radością, poruszając przy tym wszystkie zakamarki duszy. Charyzmatyczny głos Nikolaja Manuela Vonsilda, prosta melodia – jakby wyliczanka, w zestawieniu z bardzo wysublimowanymi brzmieniami i niebanalnym klipem. Uwaga! Utwór uzależnia.

Rökkurró – Svanur
Czyste piękno. ‘3:50!!!

Sarah Jaffe – Swelling
Przepiękna barwa głosu Sarah, długie dźwięki wiolonczeli, gitary, ogromny pogłos, a to wszystko oparte na kilku prostych akordach – simple is beautiful.

Bombay Bicycle Club – Shuffle
Piosenka Bombay Bicycle otwierała poprzedni cykl Kari’s Island. Tym razem na zakończenie dorzucam Shuffle w wersji live. Nic tylko ich uwielbiać!

Nie ma więcej wpisów