I see tree of green, and red roses too. I see them bloom, for me and for you. And I think to myself, what wonderful world. I remeber a time, when minutes were sharp, they cut me like knife, you both broke my heart. And I think to myself, what wonderful world…

Młode dziewcze pochodzące spod londyńskiego Hitchin urodziło się pod szczęśliwą gwiazdą. Migiem przeniosła się do stolicy, gdzie zaczęła tworzyć we własnym studiu. Najpierw na soundcloudzie odezwał się do niej zdolniacha Lapalux, który sprawował pieczę nad jej debiutancką EP-ką Wallow, a przy swoim najnowszym dziełku współpracowała z Throwing Snow, Greenwood Sharps, Damu, czy samym George’em FitzGeraldem.

Mowa o mixtape’ie Tripping On Wisdom. Na początku trzeba powiedzieć o wokalu. To on jest elementem najbardziej eksplorowanym w twórczości Jade Pybus. I wiem, że nie będzie przesady w stwierdzeniu, że jest to jeden z najlepszych jakie słyszałem w tym roku. Sama Jade mówi, że nie było w jej życiu momentu od którego zaczełaby śpiewać, bo robiła to od zawsze. Kiedy się jej słucha, nie ma się wrażenia że jest to obowiązkowa składowa część muzyki, nie jest to jakaś tam linia wokalna, którą słyszycie w poszukiwaniach muzycznych cacek. Słyszy się ją jako osobę – przemawiająca z samego wnętrza, opowiadającą o swojej przeszłości, uczuciach i sytuacjach z którymi musiała sobie poradzić, i trochę słodko-kwaśnym odczuciu opuszczania jednego miejsca, by ruszyć do nowego. Jej głos jest niezwykle ciepły, soulowy. Py lubuje się w harmoniach, które całkiem często pojawiają się na mixtape’ie. Wokalne frazy nakładające się na siebie są małymi interludiami łączącymi kolejne utwory. Sama przestrzeń muzyki nie jest zbyt gęsto wypełniona, aby móc w pełni podziwiać barwę, głębię wokalu…

The colours of red bowls are pretty in the sky, and also in the faces of people going by. I see fan shaking hands, saying ‚how do you do?’

Jade nie stawia sobie żadnych gatunkowych granic. W jej utworach można znaleźć stylistyki takie jak downtempo, drum’n’bass, trip-hop i w każdej sprawdza się bezbłędnie. Sprawia wrażenie osoby, która czegokolwiek by się nie dotknęła zamienia w złoto, przy tym nadaje mu swoje charakterystyczne ornamenty, a sygnaturką i znakiem jakośći jest głos. Py umiejętnie i z konsekwencją stawia kolejne kroki w swojej karierze. Co rusz wydaje kolejne porcje nowej muzyki, jednak w różnych formach. Była epka, był singiel, teraz mixtape. Pozostaje czekać na longplay. Ucieka od rutyny, chce się uczyć, zagłębiać w technikalia abletona z nowymi producentami, chce eksperymentować, chce poszerzać i rozwijać horyzonty. Chce się przed nami otworzyć i opowiedzieć o sobie. Chce być kochana.

In a desperate dark I come to his past, he sniffed all my love, he blew me away. And I think to myself what a wonderful world. Yes, I think to myself what a wonderful world…

[media width=”100%” height=”166″ link=”http://soundcloud.com/pymusic/tripping-on-wisdom-mixtape”]

Nie ma więcej wpisów