Pomimo przegranego kolejnego meczu o wszystko, który to już był w ostatnim dziesięcioleciu – trudno powiedzieć, Czesi nadal w sercach Polaków zajmują wyjątkowe miejsce. Widać to chociażby za sprawą muzyki. Od lat na polskiej jak i czeskiej scenie zamiennie występowały ówczesne gwiazdy, dziś ikony muzyczne danego kraju.

Czasy Heleny Vondráčkovej oraz Karela Gotta minęły jednak już bezpowrotnie. Czeska scena muzyczna ulega podobnie jak nasza rodzima gruntownej przebudowie. Jednym z najlepszych przykładów drzemiącego w kraju naszych południowych sąsiadów potencjału jest formacja Fiordmoss. Po raz kolejny mamy do czynienia z zespołem, którego trzon stanowi duet czyli Petra Hermanová odpowiedzialna za warstwę wokalną projektu oraz  Roman Přikryl, który zajmuje się brzmieniem zespołu. Te natomiast jest niezwykle różnorodne i ciężkie do scharakteryzowania. Chyba w tym przypadku mamy do czynienia z formacją trip hopową. Prezentowany jednak przez czeskich artystów gatunek to istna mieszanka wykorzystująca zarówno elementy elektroniczne jak i akustyczne, niekiedy wspierane motywami nawet folkowymi. W trakcie trasy koncertowej promującej wydawnictwo Gliese z roku 2011 do zespołu dołączył gitarzysta Jan Boroš, który w konsekwencji stał się pełnoprawnym członkiem formacji zarówno będąc po części także jej producentem, jak i twórca nowych kompozycji projektu.

W roku 2012 zespół powraca z nowym materiałem jaki ukazał się w postaci albumu Ink Bitten. Płyta została nazwana na cześć inspiracji fenomenu tatuowania się przez kobiety w XIX wieku. Jeden z utworów (Maud) jest poświęcony osobie Maud Stevens Wagner, czyli amerykańskiej artystce tatuażu, która jako pierwsza z kobiet uzyskała status sławy w tej konkretnej dziedzinie sztuki. Co do samego Fiordmoss to rok 2011 z pewnością był najważniejszy i przełomowy w historii tego projektu. Zespół zdobył prestiżową nagrodę w plebiscycie New Act podczas Vinyla Awards 2011, pokonując świetne, naprawdę wielkie projekty i najlepsze debiuty ostatnich lat. Poza tym Fiodormoss stał się członkiem Red Bull Academy co zaowocowało bardzo dużym rozgłosem w zagranicznych mediach i co bezpośrednio przełożyło się na serię bardzo przychylnych recenzji ich twórczości.

Na koniec ciekawostka. Hermanová i Přikryl postanowili założyć Fiordmoss gdy w wyniku niespodziewanego pożaru spłonęła gitara Petry oraz cała dyskografia Romana. Tak narodził się projekt ze wszech miar niewiarygodny, całkowicie nieszablonowy oraz co najważniejsze zwyczajnie pięknie grający.

Nie ma więcej wpisów