Któż by nie znał takich hitów jak Ironic czy Thank U? Chyba każdy wie, że należą one do Alanis Morissette – jednej z najbardziej znanych wokalistek na świecie, która od lat króluje na popowej scenie muzycznej. Na rynku właśnie ukazuje się jej pierwsza od czterech lat płyta zatytułowana Havoc and Bright Lights, którą promuje niezwykle energetyczny singiel Guardian. To siódmy krążek w dyskografii artystki. Za produkcję albumu odpowiedzialni są Guy Sigsworth (Björk, Madonna, Seal) oraz Joe Chiccarelli (Tori Amos, Elton John, My Morning Jacket, U2).

Havoc and Bright Lights to bardzo osobisty i niezwykle zróżnicowany materiał. Ostre, rockowe kawałki przeplatają się z delikatnymi balladami, a wokalistka radzi sobie zarówno z jednymi jak i drugimi perfekcyjnie. Sama Alanis Morissette mówi o tym albumie: jest wypadkową tego, czym akurat jestem obecnie w życiu zafascynowana, na punkcie czego mam obsesję, na czym mi najbardziej zależy i co spędza mi sen z powiek o 4 nad ranem. Te piosenki to mój emocjonalny, psychologiczny, społeczny i filozoficzny komentarz do obecnie zastanej przeze mnie sytuacji w otaczającym mnie świecie. Nie mogę się już doczekać, by podzielić się tym albumem z moimi fanami i wszystkimi, którzy pojawią się na moich koncertach, by podjąć ze mną polemikę, którą te piosenki – za sprawą ich zaangażowania i wyzywających treści – mogą wywołać.

Nie ma więcej wpisów