Festiwal, który zajmuje się stroną wizualną muzyki, prezentując i oceniając wideoklipy staje się bardzo przyjaznym miejscem dla rzeszy ciekawych artystów. Ta niejednokrotnie niedoceniana zarówno przez filmowców, jak i różne środowiska artystyczne dziedzina sztuki, co roku w Gdańsku króluje. Po tegorocznej, odświeżonej edycji wyraźnie ma się lepiej, co jej dobrze rokuje na przyszłość.

Festiwal Polskich Wideoklipów Yach Film, to cykliczna impreza, która ruszyła wraz z nową Polską pod koniec lat osiemdziesiątych. Początkowo odbywała się w Bydgoszczy, ale bardzo szybko na stałe zagościła w Gdańsku. Idea festiwalu polega na wybraniu i uhonorowaniu najlepszych klipów, które pojawiły się w minionym roku. Chodzi oczywiście o teledyski polskich artystów. Koncepcja łatwa, prosta, a zarazem jedyna na tak dużą skalę w naszym kraju.

Tegoroczna edycja, która odbyła się w zmienionej, unowocześnionej formie wyraźnie odstawała od poprzednich. Można spokojnie powiedzieć, że poszła z duchem czasu otwierając się na sieć oraz nowe miejsca pokazów w postaci małych klubów. Dodatkowo wyciągnęła rękę do użytkowników facebooka, tak dziś ważnych, żeby zaistnieć. Tak to wygląda z perspektywy obserwatora. Autor i pomysłodawca festiwalu Yack Paszkiewicz twierdzi, że oprócz innowacji, impreza klimatem wróciła do swoich korzeni jeszcze z pierwszej edycji. Oczywiste było, że jakieś zmiany musiały zajść, po tym jak gdańscy samorządowcy wycofali się z dofinansowania. Słabła też motoryka imprezy z edycji na edycję. Chodziły nawet słuchy o odświeżeniu festiwalu i przeniesieniu go do Łodzi. Na szczęście do tego nie doszło i Yach został tam, gdzie są jego korzenie, a rozszerzony o nowe koncepcje okazał się sukcesem.

Tegoroczni twórcy teledysków zasypali Yacha rekordową ilością zgłoszeń. Do konkursu wysłano ponad 300 prac. Paszkiewicz nie chcąc rezygnować ze swojego przedsięwzięcia, a jednocześnie nie dysponując taką ilością środków co w latach poprzednich, przeniósł sporą cześć festiwalu do Internetu, a same pokazy rozsypały się po całej mapie Trójmiasta. Wyszło to na dobre imprezie, bo pozwoliło na uczestnictwo większej ilości zainteresowanych. Sama gala zamykająca odbyła się w nowym gdańskim klubie. W tym roku proponujemy zupełnie inną edycję opartą o klubowe wydarzenia, do których należeć będzie zaskakujący wieczór w nowym miejscu pod wiele mówiącą nazwą POLMOZBYT we Wrzeszczu. Gospodarzem obiektu jest nie kto inny jak Liroy postać niezwykle zasłużona dla polskiego teledysku – można było usłyszeć o nowej koncepcji od organizatorów.

Sama batalia o zwycięstwo okazała się ciekawa, wyrównana i niełatwa. W tym roku do zdobycia były trzy podstawowe tytuły: Grand Prix, Animacja oraz Debiut Reżyserski, a na dokładkę nowy –  CyberYach internautów. Ten ostatni przyznany po raz pierwszy w historii festiwalu, w całości głosami użytkowników Facebooka.

Główną nagrodę otrzymał Wrocławianin – Krzysztof Skonieczny, znany przede wszystkim jako autor teledysku do Nie ma cwaniaka na Warszawiaka. Nagrywał również dla Moniki Brodki, Myslovitz i Kasi Nosowskiej. Grand Prix otrzymał za obraz do utworu Defto autorstwa Jamala. Sam klip przez cztery dni od premiery został obejrzany przez prawie pół miliona osób.

W kategorii Animacja, zwyciężyła Zuzanna Szyszak. Nagrodę otrzymała za Pożegnanie małego wojownika od Czesław Śpiewa. Klip prezentuje odwieczny problem bezsensownej śmierci i bezmiaru wojny.

Debit wpadł w ręce Jaromira Dziewica, za teledysk do utworu Stara Baśń w wykonaniu zespołu Lilaveneda.

Ostatnią nagrodę przyznaną z rąk użytkowników facebooka otrzymał Florian Malak. W tym miejscu pojawia się największe zaskoczenie, ponieważ filmowiec otrzymał ją za znienawidzony i mocno atakowany w ostatnim czasie utwór Supergirl autorstwa Pezeta. Wygląda jednak na to, że kontrowersje dotyczące rapera i jego nowej płyty nie przełożyły się na ocenę obrazu. Sam klip nakręcony został w technice camera shift, którą po raz pierwszy wykorzystano w Polsce przy kręceniu teledysku.

W składzie Jury zasiadali: Yach Paszkiewicz, Yach Jr Paszkiewicz, Larry Okey Ugwu, Liroy, Piotr Metz, Robert Marko, Krzysztof Baliński, Michał Starost, Robert Lesczyński, Balbina Bruszewska oraz Paweł Sito.

Nie ma więcej wpisów