Emeralds, trio z Cleveland, po dwóch latach wracają z nową płytą. Album Just to Feel Anything ma zawierać utwory w charakterystycznym dla tego zespołu, psychodelicznym, syntezatorowo-gitarowym dronie. Premiera przewidziana jest na 5 listopada.

Amerykanie, dawniej wydający nawet po kilka płyt i EPek rocznie, dopiero po dwóch latach wypełnionych różnymi solowymi projektami, zdecydowali się wypuścić następcę przełomowego w ich karierze Does it Look Like I’m Here?. Magazyn Drowned in Sound uznał go na najlepszą płytę 2010 roku – taką, która zabiera cię tam, gdzie chcesz. Magii minimalizmu i melodyjności synthpopu lat 80. odmówić im na pewno nie można. Elliot powiedział w jednym z wywiadów, że: niektóre piosenki na nowym albumie są bardzo złożone, a niektóre opierają się na improwizacji, jak dawniej.

Emeralds gościli w ubiegłym roku w Polsce, zagrali wówczas na Scenie Eksperymentalnej OFF Festivalu. Na efekty ich pracy przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, więc w międzyczasie warto przypomnieć sobie ich najbardziej znany utwór:

Nie ma więcej wpisów