Niejednemu artyście nerwy puściły na antenie, wizji czy koncercie. Fani Placebo do dziś wspominają niefortunny występ z San Remo, gdzie zespół został zmuszony do wykonania jednego utworu z playbacku. Wokalista grupy, Brian Molko, dał wyraz swojemu niezadowoleniu nie tylko środkowym palcem, dzielnie stawiając czoła gwiżdżącej, nobliwej widowni i wyżywając się na Bogu ducha winnemu sprzęcie. Kultowy stał się także monolog Christiana Bale’a, wytrąconego z równowagi przez operatora. Dzięki aktorowi język angielski wzbogacił się o kolejne wyrażenie – bale out jako zintensyfikowany freak out, a remiks RevoLucian na Youtubie uzyskał ponad 5 milionów odtworzeń.

Podczas koncertu na iHeartRadio Festival w Las Vegas, emocjom poddał się lider zespołu Green Day – Billie Joe Armstrong. W odpowiedzi na nieoczekiwane skrócenie przez organizatorów (na rzecz  Ushera) występu z 45 do 25 minut, wokalista przerwał największy hit grupy Basket Case, odgrażając się, że zagra nową pieprz*ną piosenkę. Kontynuował: Pozwólcie, że coś wam powiem, gram od 198-kur*a-8. A wy dajecie mi 1 minutę? Musicie sobie kur*a żartować. Żartujecie sobie kur*a. Nie jestem pieprz*nym Justinem Bieberem, sukinsy*y. Koncert zakończył rozbiciem gitary. Według rozesłanego oficjalnego komunikatu prasowego wokalista był wtedy pod wpływem substancji uzależniającej (nie sprecyzowano jednak czy chodziło o alkohol czy narkotyki) i przebywa aktualnie w ośrodku rehabilitacyjnym. Trasa koncertowa promująca najnowsze potrójne wydawnictwo zespołu ¡Uno!, ¡Dos!, ¡Tré!’ została przełożona.

Nie ma więcej wpisów