Lubię to. Lubię, kiedy odkrywam muzykę, która później okazuje się być tą z rodzimego podwórka. Tak było w przypadku grupy Fair Weather Friends. Po ogłoszeniu ich występu na Open’erze, radiowa Trójka zdecydowała się zagrać właśnie ten kawałek. Ten, który zawładnął całym moim latem i wakacjami.

Utwór Fortune Player, o którym mowa, jest jedną z czterech kompozycji zawartych na debiutanckiej EPce, zatytułowanej Eclectic Pixels.

Ten męski kwartet z Czeladzi proponuje nam muzykę electropopową w dość ciekawym opakowaniu. Ogólna filozofia, którą da się wyczytać z tych nut to taka, żeby było prosto, ale ciekawie i przyjemnie – czyli jak na wakacjach.

Na singiel Fortune Player należy uważać. Jest niesamowicie uzależniający. Nieskomplikowana melodia z fikuśnym, synthpopowym początkiem zapada głęboko w pamięć również dzięki ciekawemu wokalowi, którego posiadaczem jest Michał Maślak. Moje pierwsze skojarzenie było dość dziwne, ale wydaje mi się, że nawet trafne. Być może właśnie tak brzmiałby Caleb Followill, gdyby zmienił kierunek muzycznej twórczości na bardziej klubowy.

W podobnym tonie utrzymany jest utwór Floating, gdzie słychać ciekawe manewry wokalne, a w tle refrenu można doszukać się gitar, które przebijają ścianę tanecznych beatów. Od klubowych klawiszy rozpoczyna się Mellow Walls, którego imprezowy rytm z pewnością nie pozostawi Was obojętnymi i ruszycie bez marudzenia na parkiet. Kiedy poczujecie się zmęczeni syntezatorowym klepaniem, panowie z Fair Weather Friends zaserwują Wam chilloutowe zakończenie w postaci All Out.

Z uwagą obserwuję karierę grupy na scenie muzycznej, bo panowie mają szansę zostać naszym towarem eksportowym na świat. Mam nadzieję, że utwór Fortune Player nie zostanie jedynie piosenką z reklamy Coke’a, ale przebojem, nie tylko wakacji, być może nawet i roku.

Nie ma więcej wpisów