Tęsknicie za spokojem i klimatem odległych, niezaludnionych wysp? Tęsknicie za surowymi dźwiękami, które serwują szarpane struny? Za zmysłowym wokalem, który przenosi w zupełnie inny wymiar? Jeśli tak, to mamy dla Was wyjątkowo smaczną płytę. Bezsprzecznie najlepszym indie folkowym kąskiem w tym momencie jest album grupy The Magnetic North, który został zatytułowany Orkney Symphony of the Magnetic North. Płyta dzisiaj trafiła do naszych sklepów, a my zasłuchujemy się w niej w ostatnim czasie bez przerwy.

Aby w pełni zrozumieć nagrane na tym krążku dźwięki, powinniśmy poznać inspirację, która doskonale prowadziła muzyków aż do samego końca pracy, przez całe 10 miesięcy nagrywania tego dzieła. Mowa w tym momencie o mrocznej legendzie, która dotyczyła dziewczyny żyjącej w XVIII wieku. Betty Corrigal pochodziła z wyspy Hoy na północy Szkocji. Została wyklęta przez wiejską społeczność za pozamałżeńską ciążę, w wyniku czego popełniła samobójstwo, rzucając się ze skały. Została pochowana w nieoznaczonym grobie, gdzieś na torfowiskach wyspy. Grób ten został jednak odnaleziony tuż po drugiej wojnie światowej przez żołnierzy stacjonujących na Orkadach. Ciało dziewczyny było całkowicie zachowane, a ekshumacja wykazała, iż zwłoki należą do tragicznej bohaterki sprzed niemal trzech stuleci.

Łącznikiem tej historii i inspiracji jest jeden członek zespołu, a dokładnie Gawain Erland Cooper, który dorastał na Orkadach. Jako dziecko niejednokrotnie przechodził koło otoczonego legendą nowego nagrobka Betty. Dziewczyna po latach rzekomo nawiedziła muzyka we śnie i nakazała stworzenie płyty o wyspach północnej Szkocji. Tak właśnie powstał projekt The Magnetic North, który w pełni oddaje klimat tamtych czasów.

Gawain Erland Cooper wraz z pozostałymi członkami projektu (Hannah Peel, Simon Tong) zagłębiali się przez długi czas w folklor północnej Szkocji. Poznając poezję, historię i przypowieści, wysłuchiwali również folkowych pieśni. Na bazie tej wiedzy i inspiracji stworzyli własnych 12 utworów. Album został nagrany m.in. ze szkockim chórem Stromabank Pub Choir oraz miejscowymi mieszkańcami.

Ta płyta to wyjątkowe dzieło, które opiera się na mitach, poezji, baśni. Przyodziane jest wyjątkowymi krajobrazami północnej Szkocji. Muzyka sama w sobie potrafi przenosić w czasie, opowiadać. Pomimo mrocznej inspiracji i smutnej historii – na płycie znajdziemy ukojenie i spokój. Natomiast przedstawiony na niej smutek nie będzie nasączony melancholią do granic możliwości.

Nie ma więcej wpisów