To już fakt, że na dobrze zapowiadający się film musi składać się równie dobrze zapowiadająca się ścieżka dźwiękowa, która powinna wzbudzać zainteresowanie na tym samym poziomie co dzieło kinowe. Skończyły się już czasy, kiedy muzyka była tylko kiepskim wypełnieniem dla prezentowanego na srebrnym ekranie obrazu. Czasem, paradoksalnie dzieje się wręcz odwrotnie. Nagrania upiększające film, stają się samodzielnym dziełem, a nawet przebijającą reżyserskie i aktorskie popisy.

Podobnie może się stać z opóźnioną premierą filmu The Great Gatsby, na podstawie powieści amerykańskiego pisarza Francisa Scotta Fitzgeralda. Nie przesądzam oczywiście, ani o wartości filmu, ani o wartości ścieżki dźwiękowej. Jedno jest natomiast pewne: soundtrack do The Great Gatsby niesie ze sobą spore oczekiwania. Reżyser Baz Luhrmann to osoba, której nie obca jest wiedza o potrzebie doboru świetnych piosenek do swoich obrazów. Ten australijski filmowiec ma już na koncie takie hity filmowe jak Moulin Rouge czy Romeo i Julia. Obu dziełom nie można odmówić bardzo dobrych utworów, które wypełniły je po brzegi.

Podobno nad całym materiałem muzycznym, który znajdzie się na The Great Gatsby pieczę mają mieć legenda popu Prince i kandydatka na ową legendę, czyli Lady Gaga. Komentarz do tej sytuacji płynący z ust aktorki Adelaide Clemens, grającej w filmie paradoksalnie, jest optymistycznie nastrajający – sporo naprawdę wielkich artystów zaproponowało Bazowi napisanie swoich piosenek do filmu, dodając – nie sądzę, żeby Warner Bros odrzuciło jednak propozycje Prince’a i Lady Gaga pukających do drzwi wytwórni.

Premiera The Great Gatsby pierwotnie zaplanowana była na grudzień tego roku. Przesunięta została jednak na maj 2013. Powyżej możecie obejrzeć trailer, w którym znajdziecie utwory Kanye Westa nagrany wspólnie z Jay-Z No Chuch in the Wind oraz Love is Blindness w wersji Jacka White

Nie ma więcej wpisów