Cykl CitySounds nie zwalnia tempa. Po niezapomnianym, energicznym koncercie Gato Preto, przyszedł czas na występ norweskiej rewelacji sceny indie pop – zespół Team Me gościł we wrocławskim klubie Łykend 18 października.

Kiedy na scenie pojawili się: Elida, Marius, Uno, Simen, Bjarne i Skari – publiczność, jeszcze dosyć nieśmiała, zajmowała w większości miejsca siedzące. Nie trwało to długo, gdyż zespół zachęcił do zabawy już pierwszymi dźwiękami, jak również wprost poprosił ludzi o to, by podeszli bliżej. Bezpośrednie zaproszenie nie było jednak konieczne, bowiem wobec takich utworów jak Patrick Wolf & Daniel Johns, Weathervanes and Chemicals czy Show Me nie można pozostać obojętnym.

Całości umniejszał nieco fakt, że wokale były dominowane przez dźwięki perkusji i gitar niemalże przez cały koncert. W tle pozostały również klawisze, co spowodowało, że melodyjność utworów – którą charakteryzują się wersje studyjne – uleciała całkowicie i występ wypadł bardziej rockowo, niż można było się tego spodziewać. Takie momenty jak wykonanie Favorite Ghost prezentowały ten rockowy charakter najlepiej, kiedy dźwięki stawały się coraz mocniejsze i coraz bardziej nachalne, niestety. Na szczęście były to nieliczne chwile.

Zarówno zespołowi jak i koncertowi nie można odmówić energii. Generalnie, bardzo pozytywnej energii. Norwegowie dali z siebie we Wrocławiu prawdopodobnie wszystko. Cieszyli się tym, że mogą grać, cieszyli się tym, że ludzie przyszli ich posłuchać, mieli dobry kontakt z publicznością. Uno oraz Marius zeszli w końcówce występu ze sceny do tłumu, by dokończyć grany aktualnie utwór pośród roztańczonych fanów. Na pożegnanie, po bisie, zaśpiewali nawet po norwesku (niezbyt obszerny fragment, co prawda, ale zaśpiewali).

Po koncercie, członków zespołu można było zaczepić w klubie, porozmawiać z nimi, wziąć autograf. Team Me to grupa młodych, przyjaźnie emanujących ludzi, którym – co widać było naprawdę wyraźnie – granie sprawia niemałą radość. To z kolei cieszy odbiorców i pozostawia pozytywne wspomnienia.

Nie ma więcej wpisów