Pochodzą z Australii. Państwa, które wydało na świat takich wspaniałych artystów jak AC/DC, Jet, Empire of the Sun czy Dead Can Dance. Na scenie są już nieprzerwanie od ponad dekady, więc amatorami ich nazwać nie można. Poznajcie The Bamboos, czyli mistrzów połamanych dźwięków i wyczucia groove’u.

Dziewięcioosobowa grupa prowadzona przez gitarzystę Lance’a Fergusona czerpie wszystko co najlepsze z funku oraz soulu lat 60. i 70., nie tracąc przy tym na świeżości, tworząc wielobarwną mieszankę gatunków. W pięknym stylu łączą tradycje ze współczesnością, o czym najlepiej świadczy cover The Wilhelm Scream Jamesa Blake’a.

Swój pierwszy longplay wydali dopiero w 2006r. Step it Up, miał za zadanie umocnić silną pozycję zespołu na australijskim rynku i z tego zadania wywiązał się śpiewająco. W 2004 i 2005 The Bamboos zagrali tournée w Australii i Nowej Zelandii razem z Quantic i Alice Russell wzbudzając tym naprawdę spory rozgłos. W międzyczasie zdążyli wydać jeszcze kilka albumów, w tym dwa koncertowe, będące zapisem ich bardzo energicznych występów live. Ostatnio zaprezentowali nam Medicine Man, czyli 11 pozytywnych funkowych utworów, które uśmiech wywołają na twarzy nawet największego ponuraka.

Oprócz energetycznej muzyki, która pozostawia po sobie, jak najbardziej pozytywny nastrój, w twórczości grupy z Melbourne ważną role odgrywają wokale. Niebanalne, ciepłe, wprost idealne na otaczającą nas teraz jesienną aurę. Śpiewają o prostych rzeczach, ale w taki sposób, że czuć luz, frajdę i radość z grania.

Nie ma więcej wpisów