Xenia Kriisin – dwa egzotyczne słowa. Szwedzkiego pochodzenia nietuzinkowa istota, która swoim głosem rozpościera przed nami swój przepiękny, intymny świat – w bardzo szybkim tempie zawładnęła umysłami tych wybrednych. Muzyk i kompozytor. Zaczęła jako solowy projekt, jednak jej niesamowitość i unikalny charakter zaowocowały wieloma duetami, a to wszystko tak naprawdę w ciągu jednego roku! Artystkę widzimy zazwyczaj w towarzystwie perkusisty – Johana Hjalmarssona, który obok wokalu Xeni stanowi swego rodzaju filar projektu.

Podstawą i bazą dla twórczości Xeni stała się odwaga, spontaniczność i improwizacja. Ta ostatnia sprawia, że występy artystki zaliczyć można do niepowtarzalnych i niezapomnianych. Najcenniejszy jest jednak jej głos. Barwa, która muska człowieka po twarzy, zostawiając po sobie na całym ciele charakterystyczny ślad, gęsią skórę. To on wiedzie prym, jest panem każdego utworu. Paraliżuje swoją nieskazitelnością, czystością. Wraz z wygrywaną na małym, strunowym instrumencie melodią tworzą kompletny, pełen harmonii duet. To łagodna, intymna akustyka odznaczająca się specyficzną wrażliwością.

Aparycja artystki, jej pełne ekspresji zachowanie nie pozostawiają słuchacza obojętnym. Jest on świadkiem pięknego zjawiska, jakim staje się Xenia Krissin podczas występów. Chodzą słuchy, iż niebawem zaszczyci swą obecnością nasz kraj. Artystka jest i będzie jeszcze długo nieodgadniona, a to za sprawą jej niewielkiego rozgłosu. Mimo wszystko, warto podjąć to ryzyko i zrobić krok w przód, wysilić się – śledzić trasę koncertową tej Perły Północy.

Nie ma więcej wpisów