2   +   9   =  

Z pewnością wielu jeszcze wspomina wrześniowe koncerty Islandczyków w Krakowie podczas Sacrum Profanum. Dla części osób ich występy stają się tak silnym przeżyciem i wywołują tak silne emocje, przez co nie tylko pozostają na długo w pamięci, ale potrafią wpłynąć na zmianę sposobu odbierania świata, a nie rzadko na życiowe decyzje. Na takie doznania pierwszy raz po czterech latach mogli liczyć w ostatni weekend rodzimi odbiorcy muzyki Sigur Rós.

Zespół wystąpił w ramach festiwalu Iceland Airwaves w niedzielny wieczór, a dla podkreślenia wyjątkowego charakteru tego koncertu, przygotowali dla swoich rodaków coś specjalnego. Po raz pierwszy wykonali nowy utwór, noszący tytuł Brennisteinn, który muzycznie nieco odbiega od przyjętego przez nich stylu. Usłyszymy w nim bowiem więcej hałaśliwej elektroniki, co daje wrażenie chaosu. Kiedy jednak w połączeniu z tymi dźwiękami usłyszymy wokal Jónsiego, wszystkie elementy tworzą sensowną całość, która po raz kolejny przenosi nas w nieznane obszary odczuwania muzyki.

Nie ma więcej wpisów