Angel Haze ma to nieszczęście, że jako czarna kobieta w hip-hopie, której zdarza się czasem bardziej zaśpiewać niż zarapować, jest porównywana z Azealią Banks. Haze jednak ma to czego Banks brakuje – inteligencję i wrażliwość. To dzięki nim kąsa skuteczniej, a jej teksty reprezentują wyższy poziom od reprezentantki Harlemu. Biorąc pod uwagę muzyczny staż Raee’n – nie powinno być inaczej. Ale zostawmy porównania tych dwóch kobiet, ponieważ obie panie planują kolaborację, więc będzie je można sprawdzić w tych samych warunkach.

Zajmijmy się bohaterką tego tekstu. Raee’n Wahya pochodzi z Michigan, była wychowywana we wspólnocie, którą sama nazywa sektą, co raczej gryzie się z wizerunkiem artysty hip-hopowego. Świat zauważył Afroamerykankę, dzięki kawałkowi New York, pochodzącym z albumu Reservation. Ten wyszedł w lipcu tego roku i miał ukazać, że Haze tworzy oryginalną muzykę. Związane jest to z jej dość naiwnym celem. Raperka chce tworzyć muzykę, nie dającą się zaklasyfikować. Sam tytuł wydawnictwa ma być rozumiany następująco: Rezerwuję sobie miejsce w świecie rapu. Pewności siebie jej nie brakuje.

Jest na dobrej drodze by na scenie zagościć na stałe. Sam mikstejp zwrócił uwagę, do Werkin Girls oraz New York powstały teledyski, ale tego drugiego, niestety nie można już obejrzeć. Nagranie Reservation zaowocowało podpisaniem kontraktu z Island i Universalem – dwiema ogromnymi wytwórniami. Po płycie przyszedł mikstejp, na którym Angel rapuje własne teksty na podkładach Jaya-Z czy Eminema. Choć sama autorka wcześniej opowiadała, że na scenie jest kimś innym trudno jej raczej będzie się odciąć od takiego tekstu, jaki zaprezentowała na swojej wersji Cleaning Out My Closet.

Esencja Angel Haze to cięty, ale nie bezczelny język, błyskotliwe porównania i obserwacje oraz szczerość. Ten ostatni składnik przynosi różne efekty, czasem dowiadujemy się takich rzeczy jak to, że Raee’n jest zapatrzona w dokonania Nicki Minaj i chciała być lepsza od niej, czy tego, że podeszła do wydania debiutanckiej płyty pod kątem statystyk, z drugiej natomiast strony mamy bardzo osobisty tekst Cleaning Out My Closet.

Póki co, Angel Haze jest w miejscu, w którym jeden krok może zadecydować o wszystkim i pokazuje, że nie marnuje potencjału. Jeśli dalej będzie szła tym szlakiem, stworzy materiał, który będziemy katować. Pozostaje czekać. Płyta ma być eklektyczna i zaskakująca. Może po jej wydanie Raee’n będzie mogła powiedzieć I Run New York i nie będzie to już mijać się z prawdą.

Nie ma więcej wpisów