Ubiegłe dni minęły Abelowi Tesfaye’owi (znanego jako The Weeknd) pod znakiem autopromocji i czarowania dźwiękami coraz szerszego grona publiczności. Wokalista jest bardzo dobrym przykładem na to, jak łatwo można dotrzeć do odbiorców początkowo posługując się tylko Internetem. Jego kariera to już pasmo sukcesów, a on dopiero się rozkręca.

Artysta pojawił się w ubiegłą, wtorkową noc w brytyjskim programie Later… with Jools Holland, gdzie zaprezentował kompilację Trilogy utworem Wicked Games. Spowity niebieskim oświetleniem z posępnym, mrocznym akompaniamentem idealnie wpasował się w klimat swoją, okrzaszoną nutką tajemnicy, barwą głosu. Oglądając i słuchając Abela, można odnieść wrażenie, że występy w programach to dla niego chleb powszedni.

Oprócz udzielenia magazynowi NME pierwszego wywiadu, The Weeknd miał także swoje cenne pięć minut w BBC Radio 1. Podczas audycji wykonał utwory takie, jak: The Zone, The Knowing, Montreal czy wspomniane już wcześniej Wicked Games. Jesienny wieczór aż zachęca do zanurzenia się w muzyce zdolnego wokalisty. Czy warto? Można przekonać się tylko na własnej, gęsiej skórce.

Nie ma więcej wpisów