Po niespełna pół roku, doczekaliśmy się nareszcie ostatniej części trylogii. Wait jest bowiem punktem końcowym wizualnej współpracy między M83 i duetem reżyserskim Fleur & Manu, która trwała przez cały 2012 rok. I tym razem artyści zabierają nas w magiczną podróż do krainy snu. Tak, jak w przypadku poprzedników- Midnight City i Reunion, nie brak tu surrealizmu, przestrzeni kosmicznej (w końcu M83 to nazwa galaktyki), dzieci czy rozległych krajobrazów.

Uwielbiam komponować muzykę z obrazami w mojej głowie, to jest naprawdę to, co mnie napędza. Kino ma na mnie największy wpływ – nawet większy niż sama muzyka. Ten album („Hurry Up, We’re Dreaming”) jest zbudowany, jak ścieżka dźwiękowa do wyimaginowanego filmu – wyjawił Anthony Gonzalez. To właśnie staraliśmy się przekazać za pomocą tej trylogii.

Jako że klipy w założeniu składają się w jedną całość, najlepiej jest obejrzeć je sobie jeden po drugim, by stworzyć spójną opowieść.

Nie ma więcej wpisów