Jeff Feldman pochodzi z Montrealu, jest kompozytorem, producentem i multiinstrumentalistą. Swoją muzyczną drogę rozpoczął od progresywnej grupy rockowej Pulse Ultra, w której zakończył działalność i stworzył nowy, solowy projekt o nazwie Alone Architect. Świeża droga miała być zupełnie innym spojrzeniem na muzykę, zupełnie odrębnym klimatem i dźwiękiem. Jeff spędził sporo czasu nad produkcją pod nową nazwą. Czas, który poświęcił na debiutancki materiał zdecydowanie się opłacił, gdyż stworzył coś indywidualnego, godnego uwagi. Jego pierwszy utwór pojawił się w sieci w lipcu tego roku, natomiast debiutancka EP-ka, która została zapowiedziana już latem, swoją premierę miała dopiero pod koniec października.

Materiał został zatytułowany po prostu Alone Architect i zawiera sześć dopracowanych utworów, które zostały w całości stworzone przez Jeffa. Nagrania prezentują mroczne dźwięki odzwierciedlające ciemną stronę emocji. Brzmienie fundamentuje szeroko pojęta elektronika, która obejmuje elementy muzyki klasycznej, rockowej oraz różnie rozpatrywanych nowych brzmień. To hipnotyzujące melodie, które skomponowane są z wielu warstw i odsłaniają w każdej sekundzie inne, odrębne emocje. Sam Jeff komentuje swoje dzieło słowami: wierzę, że ostatnią rzeczą, jaką powinna sprawiać sztuka, jest to, aby pozostawiać ludzi obojętnymi.

Poza potężnym, melodyjnym fundamentem Jeffa, materiał zawiera dodatkowo dwie perły, które ukazują się w trzech utworach. Mowa w tym momencie o Elsieane Caplette oraz Angeli Boismenu, które gościnnie wzięły udział w projekcie. Samo wystąpienie Elsieane wzbudza już ogromny apetyt na przesłuchanie tego materiału, gdyż każdy kto kojarzy ją z duetu Elsiane, wie jakim cudownym głosem dysponuje ta wyjątkowa artystka.

Nie ma więcej wpisów