Koniec roku był czasem intensywnych muzycznych podsumowań. Jednymi z najbardziej ciekawych rankingów były osobiste listy dziennikarzy amerykańskiego radia KEXP, które można było śledzić na jego oficjalnej stronie internetowej. Wyjątkową klasyfikacje przedstawił między innymi Jim Beckmann zestawiając najlepsze, jego zdaniem, islandzkie albumy 2012 roku. Szczególną uwagę, jaką skupił na wyspiarskich wydawnictwach tłumaczył wyjątkowością i mnogością przyciągających uwagę, dobrych zespołów i artystów z tego malutkiego kraju.

Islandia kultywuje artystów, którzy są zaciekle oryginalni, przynajmniej w swoim gronie. W Islandii usłyszysz wszystkie rodzaje, gatunki i style – od elektroniki, po reggae, od lodowcowego popu, po nad wyraz żywiołowy hip-hop – ale nie znajdziesz nigdy dwóch zespołów, które brzmią tak samo. Autor nie zawarł w swoim zestawieniu dwóch najbardziej znanych islandzkich wydawnictw minionego roku – Valtari Sigur Rós i My Head Is An Animal Of Monsters And Men, skupił się na mniej znanych, a nawet anonimowych dla większości słuchaczy artystach. Zespoły wymienione poniżej miały dużą mniejszą szansę, na bycie usłyszanym przez osoby spoza wyspy, ale rozpaczliwie zasługują na szerszą publiczność – twierdzi dziennikarz.

Na szczycie stworzonej przez niego listy znajduje się album grupy Moses Hightower – Önnur Mósebók, który, jak pisze, jest nie tylko pierwszym w rankingu wydawnictwem z Islandii, ale  jednym z dwóch moich ulubionych albumów tego roku. Dalej znajdziemy, zgodnie z tym, co pisze Beckmann – całą listę zupełnie odmiennych artystów i stylów. Są tu wykonawcy praktycznie nieznani europejskiemu i światowemu słuchaczowi m.in: Borko i Pétur Ben z cudownymi melodyjnymi kompozycjami, bądź też nowa nadzieja islandzkiej sceny muzycznej – Ásgeir Trausti ze swoim debiutanckim albumem Dýrð í dauðaþögn. Autor wskazuje również na takie zespoły jak niesamowity Samaris (chłodny dreamy trip-hop w połączeniu z dźwiękami klarnetu i niesamowitym wokalem), Ojba Rasta (islandzkie reggae!) i Tilbury. W zestawieniu tym dziennikarz nie pomija również albumów bardziej znanych polskiemu słuchaczowi wykonawców jak Sin Fang,  Hjaltalín i Retro Stefson.

Lista albumów, stworzona przez dziennikarza KEXP wygląda następująco:

1. Önnur Mósebók , Moses Hightower
2. Born to be Free, Borko
3. God’s Lonely Man, Pétur Ben
4. Dýrð í dauðaþögn, Ásgeir Trausti
5. Exorcise, Tilbury
6. Half Dreams, Sin Fang
7. Ojba Rasta, Ojba Rasta
8. Enter 4, Hjaltalín
9. Retro Stefson, Retro Stefson
10. Stofnar falla EP, Samaris

Nie ma więcej wpisów