Poznań chyba ma jakąś magiczną aurę, która sprawia, że powstają tam świeże, ciekawe i – co najważniejsze – zdolne zespoły. Oto kolejny, który jest jednym z młodych reprezentantów poznańskiej sceny gitarowej – Szezlong. Powstali na początku 2011 roku z inicjatywy Bartłomieja Maczaluka i Marcina Chołaścińskiego. Niedługo potem skład został uzupełniony przez Pawła Szuksztula i Piotra Korsaka, którzy dodali do gitar oraz wokalu bas i perkusję.

Pierwszy koncert zagrali 6 stycznia 2012 roku – od tego momentu nie nazbierało się ich wiele, bo około piętnastu. Jednak do sukcesów panowie mogą z pewnością zaliczyć występ w roli supportu przed kanadyjskim duetem Japandroids w poznańskim klubie Fabrika.

Jak sami o sobie piszą, grają w poszukiwaniu nieszablonowego brzmienia, nieskrępowanej ekspresji i niepospolitej szczerości. Fani gitarowych brzmień, w szczególności amerykańskiej alternatywy lat dziewięćdziesiątych spod znaku m.in. Modest Mouse, Pavement, Guided by Voices, Pixies czy Sonic Youth, odnajdą w muzyce prezentowanej przez Szezlong coś dla siebie. Przez ten stosunkowo krótki czas istnienia grupy udało im się wypracować własne, unikalne brzmienie. Inspiracje wyżej wymienionymi artystami są w ich utworach wyraźne, jednak nie są ich kalką – panowie podchodzą do tego w kreatywny sposób. Mocny bas, energiczna perkusja i gitary, które zdają się niemal płynąć – to jest właśnie Szezlong.

Warto również wybrać się na ich koncert, bo tych czterech chłopaków potrafi z lekkością roznieść dźwiękami każde miejsce. Niesamowita energia, jaką potrafią zaserwować, zostaje w człowieku jeszcze przez długi czas.

Obecnie zespół pracuje nad debiutancką płytą. Album jest na ukończeniu, więc myślę, że – nie zapeszając – mogę napisać, iż znajdziemy go na sklepowych półkach jeszcze w tym roku. Przedsmak tego, co znajdziemy na ich krążku, możecie posłuchać poniżej:

Nie ma więcej wpisów