Coraz goręcej robi się tej zimy we Francji. Nie tak dawno informowaliśmy o piątym albumie zespołu Phoenix, a tymczasem możemy już podać przybliżoną datę wydania niezatytułowanego jeszcze dzieła. Wydawnictwo ma ukazać się na początku kwietnia. Pewne poszlaki co do jego tytułu podał zespół, który na oficjalnej stronie opublikował szkic opatrzony dopiskiem Album in progress.

W kilku ostatnich wywiadach członkowie zespołu potwierdzili, że starali się zachować ducha dawnego grania, a przy tym pójść w stronę eksperymentów i futuryzmu. I zachęcając do baczniejszego obserwowania ich poczynań, stwierdzili, że to dźwiękowy odpowiednik TGV.

Daniel Glass – szef wytwórni Glassnote Records – potwierdza też, że album nagrany przez ostatnie dwa lata został dokończony w paryskim studio. Dodał też, że materiał może być rewolucyjny, choć doskonale zdaje sobie sprawę z trudności przebicia muzyki zawartej na Wolfgang Amadeus Phoenix.

Można to odczytywać jako zwykłe przechwałki i typową promocję. Jednak mając w pamięci utwór Lisztomaniajak i porównując wcześniejsze dokonania do ostatniego krążka Francuzów, można też obstawać przy stanowisku, że ta pewność siebie nie jest wcale udawana czy przypadkowa.

Nie ma więcej wpisów