Chwytliwe melodie, pociągający wokal, elektronika, elementy soulu i funku, new wave czy też rapu. Choć zapowiadana była jako poważna, mroczna, nierzadko smutna i refleksyjna, EP-ka Black jest również bardzo taneczna, czego najlepiej dowodzi publiczność zgromadzona w zeszłym tygodniu w warszawskim Barometrze (i video dokumentujące niezłą zabawę pod sceną).

Producent Michał Kush tworzy dopracowane dźwięki o potencjale popowych hitów, natomiast wokalista Radek Rejsel uzupełnia je wokalem tak atrakcyjnym, że już w trakcie przesłuchiwania pierwszego utworu duetu The & (Worn Out Tires) wyrzuciłam z siebie automatycznie: polski Justin Timberlake!

I to jest świetne – to są Polacy. Nie, nie należę do tych osób, które nie potrafią docenić dobrych polskich twórców/wykonawców lub zachwycają się bez opamiętania każdą perełką na rodzimej scenie. Wiem, że mamy w tym kraju utalentowanych artystów. Po prostu bardzo cieszy mnie fakt, że jest ich coraz więcej, że coraz częściej znajdujemy na naszym podwórku nagrania naprawdę interesujące i wartościowe, którymi możemy śmiało chwalić się na scenie międzynarodowej.

Utwory The & z powodzeniem mogłyby rozgrzać zagraniczne sceny i parkiety. Włączcie Noah’s Ark i spróbujcie powstrzymać się od bujania głową lub tupania nogą. Z kolei przy Over and Out nie klaśnijcie ani razu w dłonie lub nie pstryknijcie palcami. Powiedzcie, że wokal Radka w Take Me Out czy w Crush Me nie może się podobać.

Ta EP-ka, kiedy już się kończy, aż się prosi o komentarz: chcę więcej! The & przyznają, że nie chcą odcinać się od zbioru muzyki pop. I bardzo dobrze, ponieważ swoją twórczością wzbogacają tę stylistykę.

Nie ma więcej wpisów