Polska wreszcie dołączyła do grona państw, w których Spotify można już oficjalnie używać. Do tej pory w naszym kraju zaprezentowali się konkurenci wspomnianego serwisu – Deezer oraz WiMP. Pierwszy z nich współpracuje z siecią Orange i oferował dwa pakiety – podstawowy za 9,99 zł oraz premium za 19,99 zł. Tak niskie ceny w skali europejskiej wymusiły na szwedzkim debiutancie dostosowanie swojej oferty do polskiego rynku, przez co oferowane pakiety są cenowo identyczne co w Deezer. Warto wspomnieć, że Spotify swoją działalność rozpoczyna sam, bez żadnego operatora.

Tylko właściwie o co chodzi? Już śpieszę z wyjaśnienie – Spotify to tak zwany serwis streamingowy, który oferuje możliwość odsłuchu utworów online. Od każdego takiego utworu do wytwórni odprowadzana jest pewna kwota, jednak jest ona raczej niewielka. W ten sposób użytkownicy mają okazję słuchać swoich ulubionych wykonawców bez ograniczeń, ale również poznawać zupełnie nowe gatunki i artystów, którzy dopiero wchodzą na rynek muzyczny, ponieważ Spotify ma dostęp  nie tylko do wielkich wytwórni, ale również do wydawnictw niezależnych. W ten sposób zadowolone są obie strony transakcji. Spotify ma jednak poważny problem – od 2006 roku serwis jest zupełnie nierentowny, a strata z roku na rok się tylko powiększa. Czy wejście Szwedów na nasz rynek pomoże zniwelować tę różnicę? Czas pokaże. My za to powinniśmy się cieszyć, że wreszcie pełnoprawnie możemy korzystać z dobrodziejstw jakie oferuje nam Spotify. Podobno gdy raz skorzysta się z tego serwisu, to porzucenie klasycznego odtwarzacza jest jedynie kwestią czasu.

Nie ma więcej wpisów