Szwedzką elektronikę znamy i kochamy. Wiemy też, że nowe, rewelacyjne electro-popowe projekty rosną tam jak grzyby po deszczu, ale z dancehallem ze Skandynawii nie mieliśmy jeszcze do czynienia, a przynajmniej nie na taką skalę. Elliphant szlifowała warsztat w Londynie, spędzając całe lato na zapoznawaniu się z tamtejszą sceną dubstepową, jednak rezultat tego doświadczenia niekoniecznie jest zbliżony do odjechanych beatów nazywanych dubstepem.

Na fan page’u Elliphant napisane jest, że brzmi ona jak nieślubne dziecko M.I.A. oraz Diplo, co jest najtrafniejszym opisem twórczości zbuntowanej Szwedki.

Otwierające EP-kę Down on Life jest bardzo mylące, ponieważ w tym momencie myślimy, że oto objawiła nam się kolejna gwiazda zgrabnego, chwytliwego electro, trochę tylko bardziej zadziorna niż koleżanki z The Knife czy Niki & The Dove. Pulsujące syntezatory na tle wyrazistego beatu w połączeniu z doskonałą produkcją brzmią doskonale, aczkolwiek też bardzo szwedzko. Za to razem z Tekkno Scene zaczyna się ostra jazda bez trzymanki. Zawrotne tempo, gorące rytmy, a wokalistka wyrzuca z siebie słowa, za którymi trudno nadążyć. Już nie słyszymy Szwecji, za to docierają do naszych uszu bardziej światowe, intrygujące dźwięki. Razem z wybrzmieniem ostatnich tonów Down on Life znika aura słodkiej melodyjności, za to pojawia się surowa zmysłowość, objawiająca się poprzez niskie tony, dancehallowe rytmy i basy wprawiające podłogę w wibracje.

Elliphant w jednym z wywiadów przewrotnie określiła swoją muzykę jako pop-punk z wpływami elektroniki. Jeśli przyjmiemy, że punk ze względu na buntowniczy wymiar tego gatunku, to wypowiedź Szwedki ma sens, bo choć jej teksty są wyjątkowo abstrakcyjne i ciężkie do zrozumienia, to pobrzmiewa w nich nutka buntu.

Make it Juicy i In the Jungle to szalone, klubowe bangery. Za to spokojniejszy, bardziej hip-hopowy Ciant Hear It zbudowany na mocnym, wibrującym basie bardzo przypomina M.I.A., co tylko dobrze świadczy o wzorcach debiutantki z północnego kraju. Podobnie jak starsza koleżanka ze Sri Lanki, Elliphant jest bezkompromisowa, może drażnić, może też zachwycać, a jej największą zaletą jest to, że jest wyrazista i ma potencjał, którym może zawojować świat.

Nie ma więcej wpisów