Krzysztof Kamil Baczyński to wyjątkowa postać. Jego twórczość silnie związana jest z czasem II wojny światowej. Jednak jego wiersze mają uniwersalny charakter. To dlatego, że nie pisał o swojej epoce wprost i często poruszał w nich ponadczasowe problemy. Wydźwięk jego poezji jest bardzo zróżnicowany. Oprócz wierszy dotyczących tematyki okupacyjnej – w której przyszło mu żyć – pisał także dzieła pełne nadziei i piękna, w których pełno jest metafor, baśniowych elementów i niezwykłej aury nastrojowości.

Co się stanie, gdy za taką poezję zabiorą się współcześni artyści? Okazuje się, że możemy otrzymać coś naprawdę niezwykłego. Tego trudnego zadania podjęli się Mela Koteluk i Czesław Mozil, biorąc na warsztat Pieśń o szczęściu, która oparta jest na fragmencie poezji Baczyńskiego z poematu Szczęśliwe drogi. W zamian otrzymujemy naprawdę poruszającą i przepełnioną emocjami muzyczną interpretację.

Warto dodać, że utwór powstał na potrzeby filmu o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim, który swoją premierę będzie miał 15 marca. Film w reżyserii Konrada Piwowarskiego ma zaspokoić wymagania nawet najbardziej wymagających widzów. Dzięki niemu poznamy życie poety, realia Powstania Warszawskiego oraz ciężar wyborów i miłości w czasach wojny. Tytułową rolę zagra Mateusz Kościuszkiewicz, a u jego boku zobaczymy Katarzynę Zawadzką, która wcieli się w rolę żony Baczyńskiego – Barbary.

Bez wątpienia ten film to pozycja obowiązkowa dla ludzi zafascynowanych postacią Baczyńskiego, którzy chcą wniknąć w jego życie i zrozumieć, co go inspirowało. Jestem jednak pewna, że utwór w wykonaniu Meli i Czesława przypadnie do gustu każdemu. Niezależnie od tego, czy jesteście miłośnikami poezji, czy też nie.

Nie ma więcej wpisów