Najtrudniej jest dostrzec wszystko najważniejsze i najlepsze gdy znajduje się to na wyciągnięcie ręki. Takim dobrym przykładem na gruncie rodzimej sceny muzycznej jest właśnie debiutujący zespół Frozen Bird. Choć w tym przypadku mamy do czynienia z projektem typowo polskim, muzyka prezentowana przez ten konkretny zespół niczym nie przypomina naszej krajowej „myśli muzycznej” i szeregu dokonań zarówno zespołów ze sceny mainstreamowej jak i tej undergroundowej.

Warszawska formacja Frozen Bird została założona w roku 2009 przez Radka Dudę. To właśnie głównie dzięki niemu projekt zawdzięcza swoje niewiarygodne brzmienie i stylistykę, a ta jest co tu ukrywać niezmiernie trudna do zdefiniowania. Kompozycje stworzone przez Dudę ocierają się o jak artyści sami twierdzą o baśniowa kameralistkę z elementami popu i elektroniki. Nie sposób się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Muzyka Frozen Bird to niekiedy liryczna, niekiedy bardziej dynamiczna wędrówka przez własny świat stworzony przez zespół pełen, tajemnic, zagadek, fantazji i nieokiełznanej artystycznej wolności. Duża zasługa w tym świetnej wokalistki projektu jaka kryje się za enigmatycznym pseudonimem Lula.

Sama wokalistka zdaje się poruszać w kręgach operowych, może niekiedy bardziej teatralnych, co dodatkowo buduje niesamowicie oryginalny klimat, wymagający skupienia, wyciszenia, niekiedy pełnego oddania się trwającej właśnie chwili. Co jeszcze warte podkreślenia zespół nagrywa w różnych językach: polskim, francuskim i oczywiście angielskim. Co do samej muzyki Frozen Bird to ta przypomina dokonania z pewnością takich projektów jak Bat For Lashes z dużymi walorami instrumentalnymi czy żeby być choć po trochu „muzycznie patriotycznym” do naszej krajanki Julii Marcell.

Kiedy: 28.02 (czwartek)
Gdzie: Warszawa, Klub Hydrozagadka (11 listopada 22)
Start: godz. 21:00
Wstęp: 15 PLN

Nie ma więcej wpisów