Zaskoczenia nie było. Tyle w kwestii filmów. Godny podkreślenia jest jednak fakt, że muzycy nie ograniczyli się do kategorii najlepszej piosenki. Tę akurat zgarnęli Adele i Paul Epworth za tytułowy utwór do filmu Skyfall. Migocząca i wzruszona piosenkarka pojawiła się na tle zjawiskowej scenografii. Wykonanie nie powaliło na kolana. Podobnie jak aranżacja z chórem i orkiestrą.

Cała gala była tematycznie poświęcona muzycznej stronie filmów. Nawet prowadzący rozdanie satyryk, nie mógł sobie odmówić tej przyjemności i zaśpiewał przyjęte z mieszanymi uczuciami We Saw Your Boobs. Było tanecznie, śpiewająco, a uroczystość uświetniły wielkie damy światowej piosenki.

Melomanów ucieszy również nagroda za najlepszy film dokumentalny. Odebrał ją Malik Bendjelloul, twórca przebojowego Sugar Man. Nakręcony po części iPhonem dokument, zainaugurował prawdziwy renesans twórczości Sixto Rodrigueza. Jego dwie płyty, wydane w latach 70., przeszły bez echa w USA, natomiast pirackie kopie stały się społecznym manifestem w walczącym z apartheidem RPA. Porównywany niegdyś do Boba Dylana muzyk zniknął bez śladu. Po latach znaleziono go w Detroit, gdzie pracował jako robotnik budowlany. Dziś koncertuje na całym świecie, zapraszają go organizatorzy wielkich festiwali takich jak Primavera czy Glastonbury.

 

Nie ma więcej wpisów