Ciekawe, czemu Wikipedia na hasło Mosquito z biografii o Yeah Yeah Yeahs kieruje do definicji o nowatorskim samolocie myśliwsko-bombowym. Może to kryptoreklama nowego wydawnictwa, którego premierę zapowiedziano już na kwiecień tego roku?

Nowatorskość produkcji może sugerować też okładka, jaką czwarta płyta w dorobku zespołu ma być opatrzona – włochate dziecię w szponach krwiożerczego komara.

Ale, jeśli już usadowiliście się wygodnie, spieszymy Was ostrzec, że klip do Sacrilege, bo tak nazywa się utwór, który ekipa Karen O. wybrała na promujący ich nową płytę, nie uchyli rąbka tajemnicy, nie wbije Was w fotel, jako produkcja najwyższych lotów. Numer jest raczej swoistym preludium do tego, co będzie się działo na płycie, gdyż sam utwór jest dosyć łagodny i melodyjny – nawiązuje do wydanego w 2009r. albumu It’s Blitz!. Ci, którzy mieli okazję dotrzeć do koncertowych nagrań Yeah Yeah Yeahs wiedzą, że tytułowy Mosquito, czy Earth brzmią zdecydowanie bardziej drapieżnie.

Jednak chyba samo Sacrilege (ang. świętokradztwo) ma za zadanie wprowadzić nas do tego, co będzie się działo dalej i właśnie na to dalej czekamy z zapartym tchem.

Nie ma więcej wpisów