Przyszłość krakowskiej rozgłośni stoi pod dużym znakiem zapytania. Dlaczego? Chodzi oczywiście o pieniądze. Uczelnie w Krakowie nie są zainteresowane dalszym finansowaniem tej stacji.

Rada Fundacji Krakowskiego Radia Akademickiego, w skład której wchodzą rektorzy wszystkich publicznych szkół wyższych w Krakowie, nie jest zainteresowana dalszym finansowaniem Radiofonii. Wszystko przez to, że prowadzenie radia się nie opłaca. Władze uczelni nie chcą wspierać studenckiej stacji, ponieważ tak naprawdę nie należy ona do żadnej z nich. Zapominają jednak o tym, że dzięki tej instytucji promowane były sukcesy krakowskich studentów, a także wspierane wszystkie akademickie akcje. Jest to też jedno z niewielu miejsc, gdzie studenci zamiast parzyć kawę, mogą faktycznie zdobyć dziennikarskie doświadczenie. W oficjalnym oświadczeniu Radiofonii, pod którym podpisał się Bartłomiej Kopeć p.o. redaktora naczelnego, czytamy:

Radiofonia zawsze była też miejscem, w którym młodzi adepci sztuki radiowej mogli zdobywać cenne doświadczenie i doskonalić warsztat. Stacja stanowi ośrodek, w którym krakowscy studenci uczą się podstaw pracy w radiu i zdobywają umiejętności niezbędne do wejścia w świat „prawdziwego” dziennikarstwa. Trudno zaprzeczyć, że mogą nauczyć się tego także w innych stacjach – podczas praktyk i staży – jednak tylko w radiu akademickim mają przestrzeń do eksperymentów na antenie. Prowadzą tu swoje pierwsze audycje na żywo i mają szansę na zrealizowanie nawet najbardziej oryginalnych autorskich pomysłów.

Kolejnym aspektem, który rada wytyka rozgłośni, jest bardzo słaba słuchalność, która według ogólnopolskiego badania słuchalności Radiotrack wynosi 0,2%. Jednak w innych miastach stacje studenckie są włączane niewiele częściej. Portal Wirtualnemedia.pl donosi, że słuchalność poznańskiego Radia Afera, które działa przy Politechnice Poznańskiej, od półtora roku krąży w okolicach 0,5%, natomiast Akademickiego Radia LUZ we Wrocławiu słucha zaledwie 0,1% badanych. W tych zestawieniach jednak nikt nie sprawdza, ile osób słucha radia przez internet, co nie ukrywajmy, jest dla mniejszych stacji bardzo krzywdzące. Gdyby słuchalność internetową również wliczyć, wtedy okazałoby się, że codziennie Radiofonia zbiera ponad 1500 słuchaczy.

Michał Trzciński aka Arizona z Beuno Bros., autor audycji Z Serca Arizony, którą również mogliście usłyszeć na falach Radiofonii, tak komentuje te sprawę:

Do Radiofonii mam ogromny sentyment, ponieważ trafiłem do niej po tym, jak wróciłem do Polski po 7 latach nieobecności. Jeżeli upadnie, to będzie to wielka strata dla Karkowa. Smutne i żałosne, że takie instytucje zamiast pomocy, mają rzucane kłody pod nogi. 

W naszym kraju, oprócz stacji Polskiego Radia i paru rozgłośni komercyjnych, w zasadzie tylko radia studenckie realizuję tak zwaną misję, o której wiele osób zapomina. Dzięki temu mamy możliwość posłuchania naprawdę ciekawych audycji, które dostarczają nam różnorodność doznań muzycznych. Dlatego, jeżeli takie stacje, jak Radiofonia znikną z polskiego eteru, to może okazać się, że pozostaną tylko te, w których usłyszymy 20 piosenek na krzyż, przeplatanych z informacjami pogodowymi.

 

Nie ma więcej wpisów