Na swoim koncie mają już parę dobrych kawałków oraz jedną (trzydziestominutową!) EP-kę Wounded. Supportowali między innymi YesYear, w lipcu zaś wystąpią na Dour Festival obok Coma Truise’a, Fritza Kalkbrennera, Gold Panda czy Klaxons.

BRNS (czytane jako brains) to niezwykle utalentowana pop-rockowa formacja, która w rodzimej Belgii wywołała wokół siebie całkiem spore zamieszanie. Na scenie muzycznej działają od około dwóch lat, wcześniej jako duet, obecnie jako kwartet dobrych, mocnych głosów.

Chłopcy inspiracji szukają w Menomenie, 31 Knot oraz hardcore’owych Touche Amore, La Dispute, ale porównywani są również do Animal Collective czy nawet samego Caribou.

Muzykę zespołu charakteryzuje rytmiczne brzmienie oraz bogata gama dźwięków, która towarzyszy każdemu z dotychczasowych kawałków. Z racji, iż cała czwórka gra i śpiewa, ich melodie nie są prostym zbiorem nut, a multiinstrumentalną zabawą. To co wyróżnia BRNS od indie-rockowych, alternatywnych kapel, to właśnie owa obfitość – dzwoneczki, cymbałki, klawisze, organki wzmocnione perkusją i basem budują utwory Belgów. Niecodzienne są też partie chóralne, które znajdziecie na przykład w utworze Here Dead He Lies.

Póki co, formacja zawładnęła sercami belgijskich i francuskich fanów, jednak z pewnością ma szansę podbić szeroką europejską publikę.

Poniżej prezentujemy Wam pierwszy singiel BRNS – Mexico:

Nie ma więcej wpisów