Fair Weather Friends, od występu podczas zeszłorocznej edycji Open’era, robią zawrotną karierę, głównie dzięki wykorzystaniu Fortune Player w zapowiedzi drugiego festiwalu agencji Alter Art – Coke Live Music Festival. Zespół stał się rewelacją na polskiej scenie muzycznej, chociaż oficjalnie udostępniona została jedynie krótka EP-ka, na której znalazły się cztery utwory.

Spośród wielu określeń jakie przychodzą mi do głowy po ich występie w Barometrze, na pierwszy plan wybijają się dwa – intensywnie i krótko. Dlaczego? FWF wyszli, zagrali, konkretnie rozruszali tłum ludzi, który przybył i po świetnym bisie zeszli ze sceny. Wydało się to na tyle naturalne, jak na wykonawcę, który dopiero nagrywa swój oficjalny debiut, że Fair Weather Friends skradli wieczór w Warszawie. Duchota i ścisk nie powstrzymały nikogo z publiczności od doskonałej zabawy, podczas gdy zespół produkował naprawdę głośne dźwięki.

Pojawiło się Mellow Wals, All Out i przede wszystkim Fortune Player chóralnie odśpiewane przez fanów. Poza kawałkami wspomnianymi wyżej, można było usłyszeć również nowości zapowiadające nadchodzącą płytę, co też z pewnością sprawiło, że koncert nabrał trochę innego znaczenia. Mogę sobie tylko wyobrażać, jaka presja oczekiwań ciąży na chłopakach, ale ten występ tylko uświadomił w przekonaniu, że oni wolą robić swoje i nie oglądać się przesadnie na media i ludzi. Oczywiście nie było idealnie, zdarzały się momenty, że w gąszczu dźwięków można było się zgubić i stracić poczucie dobrej zabawy. Jest jednak pewna rzecz, która niezmiennie cieszy – są w Polsce zespoły grające dobrą muzykę zarówno w studiu, jak i na żywo. Potwierdzone raz jeszcze.

Nie ma więcej wpisów