Będzie Głośno – to tytuł amerykańskiego filmu dokumentalnego, opowiadającego historie trzech niezwykłych gitarzystów. Co ma ten film wspólnego z najnowszym nagraniem zarejestrowanym na Otwartej Scenie, które możecie obejrzeć powyżej? Trzy elementy – trzech muzyków, pierwiastek amerykański oraz tytuł, który fenomenalnie oddaje to, co się dzieje na nagraniu.

Tłumaczyć zacznę od końca. Niezaprzeczalnie elementem łączącym tych trzech chłopaków z Ameryką jest mastering ich debiutanckiej płyty – panowie postawili wszystko na jedną kartę, chcieli żeby było najlepiej, jak się tylko dało i chyba faktycznie lepiej być nie mogło. Fonograficzny debiut tej grupy umieszczano wysoko w czołówce niemal wszystkich zeszłorocznych podsumowań. Natomiast Ci trzej młodzi Panowie grają tak, jakby mieli co najmniej pięćdziesiątkę na karku i jakieś czterdzieści lat wspólnego grania na scenach całego świata – i nie mam tu na myśli braku energii, a wręcz przeciwnie.

Ale do rzeczy – trio, które tym razem zaprezentowało się na Otwartej Scenie, to warszawski zespół Magnificent Muttley. Panowie generują konkretny hałas. Energia nie dość, że śmiało hula między muzykami, to w dodatku zdaje się niemal wychodzić z monitora komputera i przełamywać wszelkie napotkane bariery. Gołym okiem można dostrzec, jak świetnie panowie czują się nawzajem rozumiejąc się przy tym bez słów. Zresztą co tu dużo mówić – przekonajcie się sami, będzie głośno!

 

Nie ma więcej wpisów