Jego inspiracje muzyczne to takie zespoły jak Radiohead, SBTRKT, Bon Iver czy Sigur Rós, ale muzykę robi zgoła odmienną. Jego nowy utwór zatytułowany Twisted przywodzi na myśl Cheta Fakera czy Brolina, o którym niedawno pisałem. Swoją drogą, Chet Faker niedawno udostępnił jego utwór na swoim profilu na Facebooku. Lajki się posypały.

Mark Zito, który odpowiada za projekt Fractures, miesza różne style i robi muzykę, jaka mu się podoba. A gust ma wyborny. Do tej pory opublikował tylko dwa utwory: Twisted i Embers. Obydwa kawałki są jednak warte Waszej uwagi. Elektroniczne beaty, delikatna i nieco ukryta za murem dźwięku gitara i świetny wokal tworzą bardzo zjadliwą, minimalistyczną i odprężającą całość.

Posłuchajcie Twisted. Utwór idealnie komponuje się z leniwym popołudniem. Słychać, że Zito lubi rozpieszczać słuchaczy, tworząc otulający, ale nie monotonny rodzaj muzyki, ni to elektroniki, ni to chilloutu.

Utwór Embers jest bardziej synthpopowy, a patetyczny nastrój budują narastające dźwięki gitary elektrycznej i perkusji. Trudno przejść obok tego tracka obojętnie. Miejscami trochę mi przypomina najnowsze dokonania Hurts. Interpretować muzykę można jednak różnie. W każdym razie trzeba tego posłuchać.

Mam nadzieję, że Fractures szybko stworzy kolejne utwory – równie klimatyczne jak wspomniane powyżej – i wyda EP-ke. Szkoda by było takiego talentu muzycznego, gdyby muzyk nie przebił się do szerszego grona odbiorców.

Nie ma więcej wpisów