Dzisiejsza muzyka popowa kojarzy się głównie z lukrowymi dźwiękami wyśpiewywanymi przez ładne dziewczyny, bądź słodkich chłopców. Często oparta na jednym zapętlonym bicie, aby słowo baby powtarzane w tekście nieskończoną ilość razy, na dobre zapadło w głowie słuchacza. W dobie właśnie takiego popu coraz trudniej przyznać się muzykom, że właśnie ten gatunek wykonują. Na szczęście rynek jest ogromny i raz na jakiś czas można wyłowić prawdziwą perłę z morza tombaku.

When Saints Go Machine pokazuje, że łączenie popu z syntezatorową awangardą może wyjść dobrze, przez co nie muszą się wstydzić za swoją muzykę. Czerpią wiele z soulu, jazzu i folku, opakowując to w nowoczesne brzmienia. Niedawno pojawił się najnowszy klip do utworu Love And Respect. Nieco mroczny, gangsterski klimat utworu świetnie obrazuje teledysk stworzony przez Frederika Hviida i Sebastiana Birka. Rapowe wstawki są zasługą Amerykanina Killera Mike’a.

Nie ma więcej wpisów