Trzeba przyznać, że singlowy potencjał ostatniego albumu Passion Pit jest rzeczywiście spory. Ich najnowszy teledysk utrzymany jest jednak w nieco innej konwencji, niż poprzednie promujące płytę Gossamer. Choć jak większość z nich ukazuje odmienne stadia związków damsko-męskich.

Klip wyreżyserowany przez Daniels (czyli duet Daniel Kwan i Daniel Scheinert) ukazuje mnogość związków – w tym wypadku z punktu widzenia kobiet – i próbę wyrwania się wspomnieniom. Tak przynajmniej można odczytywać kolejne sekwencje Cry Like a Ghost. Na szczególne uznanie zasługuje świetna choreografia, która nadaje płynności przejściom między kolejnymi scenami. Pełno tu znaczeń, zupełnie przeciwnych stanów i nastojów a także świetnych ujęć. Można wręcz stwierdzić, że to przykład tego, jak powinno robić się idealne teledyski – pełne dynamiki i pasji, pozbawione sztampowości.

Prócz wersji oficjalnej, w sieci znaleźć można cały klip wzbogacony o kilka początkowych . Ten polecam szczególnie:

Nie ma więcej wpisów