UWAGA!

Tekst poniżej został przygotowany z okazji prima aprilis. Mam nadzieję, że nikogo nim nie uraziłem. Pamiętajcie tylko, że w każdym żarcie kryje się odrobina prawdy, więc kto wie! Może ten news okaże się proroczy 🙂

Amerykańska gwiazda nie przestaje nas zaskakiwać. Już 15 kwietnia Pani Knowles wyrusza w trasę Mrs. Carter Show Tour, w ramach której ma po raz pierwszy wystąpić dla polskich fanów. Jak się okazuje, diva nie może doczekać się występu w naszym kraju. Wydaje się, że jest to standardowy marketingowy tekst, który słyszą fani na całym świecie, jednak Ci, którzy pojawią się 25 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie na własnej skórze przekonają się, że nie są to tylko puste słowa Beyoncé.

Okazuje się, że koncert, który odbędzie się ramach Orange Warsaw Festival jest dokładnie środkiem jej trasy koncertowej. Artystka zapowiedziała właśnie, że od tego momentu formuła koncertów zmieni się o 180 stopni. O co zatem chodzi? W oświadczeniu, które pojawiło się w oficjalnym pressroomie piosenkarki czytamy:

Moja wizyta w Polsce jest jak najbardziej uzasadniona. Po tym, jak wybrałam remiks „End Of Time”, który stworzył JIMEK, od razu wiedziałam, że muszę pojawić się w kraju papieża. Będzie to dokładnie środek mojej trasy koncertowej, dlatego postanowiłam, że od tego momentu moje koncerty w dużej części będą akustyczne.

Jest to bardzo zaskakująca informacja. O tyle, o ile kawałki Halo i I Was Here w akompaniamencie samej gitary na pewno zabrzmią pięknie, to coś czuję, że amatorzy tańca, którzy chcieli wykonać układzik Single Ladies (Put A Ring On It) mogą czuć się trochę zawiedzeni. Jedno jest pewne, koncert w Warszawie będzie przełomowy! Obecność obowiązkowa.

Nie ma więcej wpisów