Ta młoda, pełna autentyczności i świeżych pomysłów dziewczyna jest dla mnie od jakiegoś czasu uosobieniem odradzającego się w Polsce rynku niezależnej muzyki. Ifi Ude, bo o niej mowa, to wokalistka, multiinstrumentalistka i kompozytorka o nigeryjskich korzeniach, której, na nasze szczęście, udało się już zaistnieć w umysłach spostrzegawczych słuchaczy szeroko pojętej alternatywy. Po fantastycznych singlach My Baby Gone i Fala nadszedł czas na kolejną próbkę jej talentu i po raz kolejny jestem oczarowany.

Jakkolwiek nie na miejscu są już w mediach meteorologiczne metafory, to jej najnowszy singiel oprócz krystalicznego intro nie ma nic wspólnego z panującą ostatnio aurą czy swoim mroźnym tytułem. Utwór zatytułowany ArkTika to znowu pełna gorących emocji i nieco rytualnych rytmów mieszanka inspiracji. Za produkcję całości warstwy muzycznej odpowiada sama Ifi, zaś miks i mastering zostawiła w profesjonalnych rękach Marcina Borsa, który jest odpowiedzialny między innymi za brzmienie dwóch ostatnich płyt Hey. Do utworu ArkTika powstał również teledysk, który ma zostać zaprezentowany niebawem.

Jak mówi wokalistka, prace nad płytą przeciągają się z najbardziej prozaicznego z powodów – wszystko rozbija się o pieniądze. Nie załamuje jednak rąk i prosi o wsparcie fanów, którzy na specjalnej stronie zajmującej się crowdfundingiem mogą dorzucić się do funduszy, które zostaną wykorzystane na produkcję płyty. Ze swojej strony, Ifi proponuje wiele różnych sposobów wynagrodzenia ofiarodawcom ich wkładu – od specjalnie zadedykowanego, przedpremierowego albumu po prywatny recital. Ze swojej strony mogę gorąco zachęcić do pomocy, jako że muzyk o takiej świeżości i klarowności wizji nie zdarza się na naszym rynku codziennie. Zresztą, nie wierzcie mi na słowo – posłuchajcie całego utworu i obejrzyjcie zwiastun teledysku ArkTika.

Nie ma więcej wpisów