Zapowiedź zwiastowała nadejście czegoś dużego. Jednak to, co dziś dostaliśmy, jest tylko małą cząstką tego, na co stać Beyoncé.

Trzeba przyznać, że amerykańska gwiazda wie, jak doprowadzić swoich fanów do czerwoności. Wczoraj na swoim oficjalnym koncie w serwisie YouTube, piosenkarka pokazała kilkusekundową zapowiedź czegoś. Jak się przed chwilą okazało, to niezwykłe coś, to tylko reklama Pepsi.

Szczerze mówiąc, oczekiwałem czegoś znacznie większego. Nowego utworu albo dokładnej zapowiedzi płyty. To, że klip, który możecie zobaczyć powyżej, jest świetny, nikogo chyba nie dziwi. Jest to minutowe zmierzenie się piosenkarki z prawie wszystkimi odsłonami samej siebie. Beyoncé tańczy przed lustrami, w których widzimy B z ery Destiny’s Child (dokładniej z utworu Bootylicious). W kolejnym lustrze pojawia się diva, którą znamy z teledysku Crazy In Love i Single Ladies.

Jest to jeden wielki pojedynek artystki z przeszłością. Czy wygrała? Tego dowiecie się oglądając klip. W tle słyszymy kawałek Grown Woman. Mimo, że to tylko niespełna 60 sekund, to i tak sugeruje, w którą stronę poszła artystka tworząc swój najnowszy album.

Przypomnę tylko, że to nie pierwszy udział Beyoncé w reklamie amerykańskiego koncernu. W 2004 roku, artystka pojawiła się w reklamie wraz z Britney Spears, Pink i Enrique Iglesiasem.

Nie ma więcej wpisów