Azealia Banks to według mnie bardzo utalentowana raperka, która ma szansę stać się światową gwiazdą. Powoli dąży do celu, chociaż nie w taki sposób, za jakim osobiście przepadam. Artystka jest skłócona z częścią środowiska (konflikty z wieloma postaciami, tj. T.I., Jim Jones, Lil ‘Kim, Rita Ora, Iggy Azalea, Nicki Minaj) i znana głównie z twitterowego beefu z inną młodą raperką – Angel Haze. Cenię Azealię za dobór ciekawych bitów, niepokorne teksty i świetne według mnie flow, ale niestety póki co jest chyba bardziej znana z powyższych akcji niż z samej muzyki, a szkoda. Wiem, że beefy bardzo pomagają w karierze, ale mam nadzieję, że będą one tylko początkiem jej ekspansji na rynek muzyczny, a nie sposobem na nią.

W przypadku powyższego teledysku muszę powrócić do kwestii nieporozumień z Angel Haze. Z Twittera konflikt przeniósł się na wymianę myśli w postaci utworów – chociaż tyle dobrego. Haze wypuściła diss na Banks o tytule On The Edge. Następnie ta druga odpowiedziała w postaci kawałka No Problems. Po kilku godzinach od jego publikacji, Haze nagrała numer o wymownym tytule Shut The Fuck Up i o samym beefie zrobiło się ciszej. Teraz Banks wypuściła jednak video do swojego dissu, co raczej nie wróży końca tego konfliktu.

Realizacją teledysku zajął się Rony Alwin. W klipie pojawia się DJ i producent muzyczny – Steve Aoki.

Nie ma więcej wpisów