Muzyczne objawienie na brytyjskiej scenie muzycznej po raz pierwszy w Polsce. Jake Bugg, który w minionym roku wydał swój debiutancki album przyjeżdża na jedyny koncert do Polski. Agencja Go Ahead zaprasza 30 listopada do warszawskiego klubu Palladium. Bilety dostępne będą w sprzedaży już od 12 kwietnia.

O tym 19-latku napisano już chyba wszystko. Objawienie – według brytyjskiej prasy muzycznej, namaszczony przez samego Noela Gallaghera, który obsadził go w roli supportu swojej trasy koncertowej. I chociaż z zasady do takich genialnych, pojawiających się w zasadzie znikąd nazwisk podchodzę z dużą dozą rezerwy, Buggowi trzeba przyznać jedno – głośno o nim nie bez powodu.

Na swoim debiucie młodziutki Wyspiarz wskrzesza tradycję ery singerów-songwriterów, którzy – uzbrojeni jedynie w gitarę i wiecznie spłukani – wyśpiewywali swe kompozycje, przemierzając na stopa wszystkie stany Ameryki. To brzmienie jak ze starych, nieco zdartych winyli, oparte na klasyce, elegancji i chwilami mocnych, chwilami nastrojowych akustycznych gitarach.

Jake Bugg grał już na Glastonbury, a jego płyta zajęła pierwsze miejsce na liście najlepiej sprzedających się albumów w Wielkiej Brytanii. Chwalą go wszyscy w Anglii, od Damona Albarna po Eltona Johna, nie wiadomo natomiast co na jego temat sądzi Alex Turner z kolegami, choć byłoby w pełni uzasadnione gdyby martwił się o swoją pozycję na brytyjskim rynku muzycznym widząc tak niezwykłą konkurencję.

Nie ma więcej wpisów