Po bardzo ciężkim weekendzie, pełnym atrakcji i muzyki, mogę spokojnie usiąść i napisać kilka słów o Audioriver Music Conference vol. III. Tym razem konferencja odbyła się we Wrocławiu, w pachnącej świeżym tynkiem Bibliotece Uniwersytetu Wrocławskiego.

Sobota była pełna wrażeń, a głowy kipiały pomysłami i nowymi pokładami wiedzy. Rozmawialiśmy o wytwórniach, pozyskiwaniu środków unijnych na wydarzenia kulturalne, sytuacji kobiet na scenie muzyki elektronicznej. Artyści i producenci debatowali z przybyłymi melomanami i fanami muzyki elektronicznej, a przedstawiciele wytwórni muzycznych oraz dziennikarze dzielili się swoim doświadczeniem.

Konferencja Muzyczna Audioriver jest integralną częścią projektu Rynek Niezależny, a żaden temat poruszany 13 kwietnia w murach Biblioteki Uniwersytetu nie był przypadkowy. Organizatorzy postawili przed nami następujące pytania: Po co komu wytwórnie?; Sytuacja kobiet na scenie muzyki elektronicznej. Czy jest im łatwiej, czy trudniej niż mężczyznom? Dlaczego jest ich tak niewiele?; Co wiemy na temat historii muzyki elektronicznej? – żadnego z powyższych pytań nie pozostawiono bez odpowiedzi. 

Po co komu wytwórnie? Jaki jest sens istnienia wydawnictw? Nad tymi pytaniami pochylił się Kuba Sojka w towarzystwie Pawła Boronia, Bonda, Adriana Ciepichała, Łukasza Łazarczyka i Maków Polnych. Trochę teorii zafundowała nam Pani Marta Szołomicka z Faber Consulting. W sposób przystępny opowiedziała jak pozyskać środki unijne i publiczne na wydarzenia kulturalne. Ostatni panel poświęcony historii muzyki elektronicznej uważam za strzał w dziesiątkę. Wyzwania, jakim jest przystępne przedstawienie krótkiej, aczkolwiek zawiłej historii tego gatunku, podjął się redaktor Czwórki Polskiego Radia – DJ Bert

Na afterparty, którego główną gwiazdą była Lottie, pojawiło się z pewnością więcej niż 400 osób. Lottie jest jedną z najważniejszych kobiecych przedstawicielek sceny house. Afterparty, które odbyło się w Times Event Center, należało do tych niezapomnianych. Przestrzeń jaką zagospodarowali organizatorzy okazała się bezbłędna, tylko piwo, przez swoją cenę, stało się rarystasem. Na twarzach tańczących ludzi malowały się piękne uśmiechy. Taniec pochłonął wszystkich bez wyjątku. Ponadto, podczas imprezy za konsolą szalały polskiej DJ-ki: An on Bast, Diana D’Rouze, Joana i Senthia, które podczas debaty poświęconej kobietom na rynku muzycznym opowiadały o blaskach i cieniach swojej pasji. Szczerze mówiąc, panel ten wydawał się być najsilniejszym punktem konferencji. Zabrakło tu jednak puenty, chociażby jednego wniosku. Jego brak można wytłumaczyć jedynie zmęczeniem lub nieśmiałością związaną z trzymaniem mikrofonu w dłoni (ja również się wstydziłam).

Nie ma więcej wpisów