Znają go wszyscy – jedni kochają, drudzy nienawidzą. Ci pierwsi uwielbiają jego aksamitny głos, szelmowski uśmiech i lekką muzykę, którą gra. Wzdychają do niego dziewczyny, a matki pragną, aby właśnie takiego faceta poznały kiedyś ich córki. Ci drudzy zaś zarzucają mu banał, przesadną prostotę i talent do zniszczenia niemal każdej piosenki, za którą się weźmie. Michael Bublé, bo to o nim mowa, wystąpił w zeszłym roku w Polsce i swoim występem w gdańskiej Ergo Arenie przyciągnął tłumy fanów.

Kilka dni temu ukazała się jego szósta studyjna płyta To Be Loved, a światło dzienne ujrzał właśnie nowy klip artysty – To Love Somebody. Teledysk bardzo dobrze wpasowuje się w stylistykę muzyczną, jaką obrał Michael. Styl retro, biało-czarne stroje żeńskiego bandu i wokalista w samym centrum – przyjemnie się słucha, przyjemnie patrzy.

Nie ma więcej wpisów