Zimą mieliśmy okazję uczestniczyć w wielu koncertach tej szwedzkiej czarodziejki. Zaszczyciła swoim głosem min. Łódź, Kraków, Wrocław, Poznań, Sopot i Warszawę. Jej koncerty to niesamowite i unikatowe przeżycie – jej wokal paraliżuje i ogarnia całe ciało.

Dlaczego tak patetycznie? Posłuchajcie nowego singla Xeni Kriisin Firearms, którym oficjalnie możemy się cieszyć od kilku dni. Dzięki Bogu… trwa on całe 6 minut. Przez tych kilka miesięcy widać w twórczości Xeni i zespołu innowacje. Czysty folklor, wspaniałe chórki i perkusję Johana Hjalmarssona wzbogaciła o elektroniczne akcenty. Subtelnie, bez przesady – tak, aby magia twórczości Xeni nigdzie się nie zapodziała. Jak zawsze, wzrusza, lecz tym razem ze zdwojoną siłą.

Na swoim funpage’u artystka podkreśla, że okładka singla jest handmade’m, co jedynie potwierdza jej niepowtarzalność.

Xenia podczas wywiadu zdradzała, że w niedługiej przyszłości odwiedzi nas jeszcze raz, z nowym materiałem. Oby jej słowa zamieniły się w kolejne niezapomniane koncerty.

Nie ma więcej wpisów