Oto Julien Mier – żyjący w Holandii francuski kompozytor, muzyczny designer i producent, jak sam mówi o sobie. Jego muzyka to eklektyczne zderzenie gatunków, które same w sobie już się wyczerpują. Julien, mimo młodego wieku, już od ośmiu lat zajmuje się tworzeniem kojącej elektroniki. Artysta obraca się w klimatach 2-step, IDM i future pop, dodając czasem akustyczne i folkowe wstawki. Jak sam twierdzi, jego muzyka nie należy do żadnego gatunku, bo lubi różnorodność i zmiany. Muzyk w dość poetycki sposób opisuje swoją twórczość. Jego muzyczny podpis to podzielone melodie zlewające się w paletę melancholijnych dźwięków.

Mier studiuje kompozytorstwo i produkcję muzyczną w Szkole Muzyki i Technologii w Hilversum. Dzięki temu potrafi używać rozmaitych technik produkcji oraz patrzeć na muzykę z innego punktu widzenia. Nie wyklucza tradycyjnych technik produkcji, wręcz przeciwnie – stosuje najszerszą gamę metod z możliwych: od klasycznych metod, po matematyczną syntezę i algorytmy. Być może dlatego nazywa swój zespół Julien Mier and his thousand broken instruments.

Julien czerpie inspiracje z morza – jego miasto położone jest na wydmie. Woda zawsze była dla niego natchnieniem, jako że nieustannie się porusza i zmienia. Natchniony przez naturę, scala akustyczne instrumenty z bardziej elektronicznymi elementami.

Artysta wychował się między innymi na Radiohead, Brianie Eno czy Sigur Rós. Nim opuścił swoje spokojne rodzinne strony, otrzymał klasyczną edukację muzyczną. Później przeniósł się w cyfrowy świat.

Co ostatnio porabia Julien Mier? Przygotowuje winylowe EP pt. Jane’s Junkyard, które ma się ukazać nakładem Lowriders Collective (lubujący się w różnorodności artysta wydawał również za pośrednictwem Lomechanik czy Shipwrec). Część utworów będzie zremiksowana przez robot koch czy Trian Kayhatu. Latem ukaże się nowa wersja EP pt. When Will They Wake Up, również na winylu, zremiksowna między innymi przez Kettel, Sun Glitters czy Gillepsy.

Artysta jest coraz bardziej znany z remiksowania cudzej twórczości. Ostatnim z nich jest remiks wykonany dla Alphabets Heaven i dotyczy ich najnowszej EP-ki pt. Siamese Burn wydanej przez King Deluxe Records (w obrębie tej samej wytwórni). Mier zremiksował też utwory Roel Funken i Marsmana – Triangular.

Niedawno koncertował w Londynie, Sztokholmie (tu z równie wartym uwagi Kysonem) i Berlinie (a tu również z Sun Glitters). Przed nim koncerty w Niemczech, we Włoszech i w rodzinnej Holandii. Miejmy nadzieję, że czujne uszy polskich organizatorów wychwycą jego potencjał i zaproszą Juliena do naszego kraju.

Nie ma więcej wpisów