Islandczycy z Bloodgroup, mimo tego, że od kilku lat wydają świetną, wyprodukowaną na wysokim poziomie muzykę, to do tej pory nie pokazali światu ani jednego profesjonalnie zrealizowanego teledysku. Nie można zaliczyć im ani oficjalnego klipu do pochodzącego z poprzedniego albumu Overload, jako że jest on tylko niskobudżetowym montażem słabej jakości klipów koncertowych, ani kłującego w oczy nakładkami Hips Again z pierwszej płyty, ani dziwacznej animacji do wczesnego Touch My Buttons. Może to i lepiej, że woleli zrobić to porządnie, niż robić na siłę, bo nowy klip do singla promującego Tracing Echoes, czyli ich ostatnią płytę, naprawdę robi wrażenie.

Fall doczekał się obrazka, w którego brudnym, jakby postapokaliptycznym świecie panuje pajdokracja. Brakuje jedzenia oraz innych podstawowych środków do życia i wydaje się, że wszyscy dorośli obywatele gdzieś zniknęli. Za klip odpowiedzialna jest agencja kreatywna Snark, a reżyserią zajął się Eilifur Thrastarson.

Nie ma więcej wpisów