Przez kilka miesięcy nie udało mi się dotrzeć na żaden z koncertów très.b w ramach ich jesienno-zimowej trasy. Nie mogłam zatem odpuścić tego, który w sobotę, 27 kwietnia, odbył się we wrocławskich Puzzlach, gdzie Misia, Tom i Olivier wystąpili w ramach Festiwalu Kultury Niderlandzkiej. I choć z różnych powodów mogło się wydawać, że jest to swego rodzaju oficjalne, kameralne wydarzenie, występ okazał się być energicznym koncertem klubowym.

Trio bardzo szybko poderwało publiczność do wspólnej zabawy. Już przy trzecim utworze, Head or Tail, osoby, które zajmowały miejsca siedzące pod sceną, zaczęły tańczyć w rytm granej przez zespół muzyki. Okazji do potupania nogą było sporo, gdyż très.b uraczyli przybyłych w większości najbardziej dynamicznymi i głośnymi kawałkami z obu swoich albumów – The Other Hand i 40 Winks of Courage. Nie zabrakło Visionary, Orange, Like Is czy też Wheels and Engines, przy których można było poszaleć, ale na set liście znalazło się również kilka wolniejszych utworów, dla odpoczynku przed kolejną dawką energii.

To był bardzo dobry koncert, po którym można było wyjść pozytywnie naładowanym. Dobrze zagrany, z nastawieniem zespołu na interakcję, pozostawił miłe wspomnienia i nieco obolałe od skakania nogi. Pewnie i Misia poskakałaby dużo chętniej, gdyby nie niebotyczne koturny, w których wystąpiła. Zagadka pt. jak ona daje w nich radę na scenie? pozostaje dla mnie w dalszym ciągu niewyjaśniona, ale może nadarzy się jeszcze okazja, żeby ją rozwikłać.

Nie ma więcej wpisów