Flying Lotus to zapracowany koleś. Dopiero co zajął się produkcją bitu dla Mac Millera i Thundercata, a już rozpoczął prace nad nową, bardziej jazzową płytą. Będąc w wiosennej trasie koncertowej, która nieprzerwanie potrwa do 25 maja, nagrał nawet piosenkę na rzecz jednego z odcinków kreskówki Pora na przygodę. Mimo natłoku zajęć FlyLo znalazł czas na to, by nagrać muzykę do niezależnego filmu An Oversimplification of Her Beauty, którego jednym z producentów wykonawczych jest sam Jay-Z. Praca nad soundtrackiem tak mu się spodobała, że postanowił pójść za ciosem, czego efektem jest krótkometrażowy film Wildcat.

Reżyserią dzieła zajął się sprawdzony Khalil Joseph. Obaj panowie spotkali się już w ubiegłym roku, podczas prac nad Until The Quiet Comes. Teraz artyści ponownie łączą siły, prezentując siedmiominutowy film badający mało znaną afrykańsko-amerykańską subkulturę rodeo w Grayson, Oklahoma. Choć w rzeczywistości widzimy kowboi, to w wyobrażeniach są oni według Lotusa aniołami.

Muzyka autorstwa Stevena Ellisona (tak brzmi jego prawdziwe imię i nazwisko) w niesamowity sposób dopełnia czarno-biały obraz. Delikatne, a zarazem proste dźwięki fortepianu i harfy stworzyły niesamowity klimat, za co muzykowi należą się najwyższe laury.

Nie ma więcej wpisów