Kurt Vile należy do tych osób, które od zawsze wiedziały, co chcą robić w życiu. W wieku 14 lat dostał od ojca banjo, lecz artystycznie spełniać zaczął się dopiero, kiedy poznał grę na gitarze. I właśnie temu instrumentowi pozostał wierny.

Piąty album artysty wyszedł w kwietniu tego roku. Bardzo charakterystyczna jest okładka tego wydawnictwa – widzimy na niej Kurta, stojącego na tle muralu, którego autorem jest Steve Powers. Walking on a Pretty Daze, bo tak nazywa się ten krążek, zawiera 11 utworów i każdy z nich ma w sobie coś autentycznego. Bo taka właśnie jest muzyka Kurta Vile, który w swojej twórczości sięga do brzmień folkowych.

Pierwszy klip do Never Run Away artysta pokazał światu jeszcze przed premierą albumu. Teraz otrzymujemy inną wersję – już bez słodkiej córeczki Kurta, ale za to z krajobrazem jego ukochanej Filadelfii – miasta, w którym się wychował. Artysta oprowadza nas po ciekawszych zakątkach tego miejsca, a w jego rękach oczywiście znajduje się nieodłączna gitara. Video zostało stworzone przez duet Harrys, który stoi także za wieloma teledyskami Toro y Moi.

Nie ma więcej wpisów