Green Day wzbudzają skrajne emocje. Sama nazwa zespołu często działa na moich rozmówców jak płachta na byka. Są karykaturą samych siebie. Muzyka dla emo dzieciaków z Kalifornii. Od lat zbijają kasę na tych samych trzech akordach. A to najbardziej stonowane opinie. Z niektórymi stwierdzeniami zatwardziałych przeciwników grupy rzeczywiście ciężko jest się nie zgodzić. Niezależnie jednak od zapatrywań na muzyczną twórczość, nie można zapomnieć, iż Green Day jest jedną z najbardziej społecznie zaangażowanych kapel świata.

Niedawno pisaliśmy o wspólnym projekcie zespołu i Natural Resources Defense Council. A to tylko jedna z licznych akcji, w które zaangażowała się grupa. Ostatnio Billie Joe, Mike i Tre zaprosili na swój koncert w Berkley małych pacjentów z pobliskiego szpitala. Dzieciaki wraz z rodzicami dostały VIP-owskie wejściówki, które umożliwiły im swobodne przechadzanie się po backstage’u, uczestnictwo w próbie dźwięku oraz oczywiście spotkanie ze swoimi idolami. Na tym jednak nie skończyły się przygotowane dla nich niespodzianki. Na młodych rekonwalescentów czekała także grupa profesjonalnych skaterów, ze specjalnie przygotowanymi greenday’owymi deskami. Podobne trafiły także do powszechnej sprzedaży. Zyski zostaną przekazane Dziecięcemu Szpitalowi w Oakland. Tak trzymać Panowie!

Nie ukrywam, że po takiej akcji z jeszcze większą przyjemnością udam się 18 czerwca na koncert zespołu w łódzkiej Atlas Arenie.

Nie ma więcej wpisów